• Wpisów:9
  • Średnio co: 88 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 17:00
  • Licznik odwiedzin:2 251 / 884 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Co potrzeba? Jak przetrwać pierwszy rok? Czy trzeba kupować książki?
Kiedy w ogóle się zaczyna rok akademicki?
  • awatar enjoylife: spokojnie jeszcze znajdziesz na stronie ale jeszcze za wcześnie ;) ja studiuje bez książek bo szkoda mi na nie pieniędzy. Jedną kupiłam bo była promocja ;d Książki albo wypożyczam (o ile są) albo kseruje :)
  • awatar Natlly: @†Biography†: wiem że od października. Ale nie ma żadnej dokładnej daty. Na stronie mojej uczelni nigdzie nie moglam się doczytać
  • awatar †Biography†: Moja siostra studiuje i rok dla studentów zaczyna sie od października ;) ona akurat nie kupowała książek tylko wypożyczała z biblioteki ;) Zapraszam . ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Ja i pies wyprowadzamy się dopiero we wrześniu, a moje ubrania już na dniach. Zawsze wiedziałam, że mam dużo ubrań oraz butów. Uwielbiam się stroić i przebierać. Nawet jako mała 3 latka musiałam postawić na swoim kiedy chodziło o mój ubiór. Jak ktoś przychodzi się pożyczyć sukienki czy butów to uciekają godziny i mówią, że czują się jak w butiku. Ale teraz jak się na to wszystko patrzę to aż mnie coś przeraża. Ponieważ chociaż, że moja garderoba jest bardzo spójna to połowa rzeczy była ubrana raz, może dwa a niektóre mają jeszcze metki!

Od paru lat dążyłam do garderoby Carrie Bradshaw. Wielkiej przestronnej... do całej ściany z butami. Pewnie jak bym powiesiła to wszystko na wieszakach to bym uzyskała oczekiwany efekt. Tylko coś w tym jest nie tak, ponieważ ja uwielbiam minimalizm! Dlatego postanowiłam, we wrześniu robię wielką wyprzedaż po której zostanie mi max dwa pudełka! (ubrań, bo butów i torebek nie ruszam haha)

  • awatar Anna Maurice: Ja właśnie zamierzam w kierunku szafy minimalistki, co idzie mi straszliwie wolno. Ograniczyłam zakupy i co jakiś czas robię przegląd rzeczy. Niestety nie potrafię się z nimi rozstać, więc wrzucam je do pudła "kiedyś do tego wrócę";)
  • awatar Natlly: @Gdzie jesteś ? Tęsknie .: mi się marzą koszule które będą złożone jak na wystawie w sklepie, kilka sukienek, marynarek i spodni które też będa na wieszakach. I to by mogła być moja garderoba. A obejmuje dużo więcej i nie wiem po co
  • awatar Gdzie jesteś ? Tęsknie .: Ja też mam masę ubrań i mi to nie przeszkadza :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zostałam nominowana przez it's just Ari (mindblock.pinger.pl) na odpowiedzenie na kilka pytań


(czyż nie będę idealną panią student od finansów i rachunkowości? )

1. W jakim celu założyłaś bloga?
Ogólnie to jestem bardzo gadatliwa, uwielbiam rozmawiać i utrzymywać kontakt z ludźmi. Jak się rozgadam to rozmowa zaczyna przypominać monolog a nie konwersację. Dlatego blog jest idealnym rozwiązaniem. Mogę sobie pisać ile i co chce i nikt mi tego nie zabroni. Po za tym lubię robić zdjęcia, na tym blogu wygląda jak bym tylko robiła selfie co jest oczywiście nie prawdą. ale blogi na pingerze to jak dla mnie bardziej pamiętniki niż profesjonalne blogi.

2. Opiszesz swój charakter w 5 słowach?
- Jestem ambitna, lubię planować i wyznaczać sobie odlegle i trudne cele, do których zawzięcie dążę
- Jestem emocjonalna
- Potrafię panować nad sobą
- Uczciwa
- Zbereźna, co bardzo często daje mi do myślenia czy czasem nie powinnam być facetem

3. Masz jakieś marzenia?
Moim wielkim marzeniem było wrócić do Polski. I to marzenie się powoli spełnia. Dostałam się na studia dlatego od października będę na stałę w Polsce. Obecnym marzeniem jest dostanie stypendium, tak żebym nie musiała wrócić na garnuszek mamy, bo jako, że od 16 roku życia się utrzymuje sama, to by trudno było do tego wrócić.

4. Dlaczego blog akurat na pingerze?
Bo jest minimalistyczny. No i na pingerze jest ta atmosfera, jak już znajdziesz sobie pare blogów z którymi się utożsamiasz to się tworzy taka jak by "rodzinka". Nie mówię, bo chciałabym mieć swoją własną domenę, ale tutaj nikt od ciebie niczego nie wymaga.

5. Czy Twoi bliscy wiedzą o blogu?
Nie. Często zwlekałam, żeby powiedzieć komukolwiek o moich blogach. Najlepsza przyjaciółka często dowiadywała się po roku czasu. A rodzeństwo czy mama nigdy o nich nie wiedzieli. Nie wiem, chyba się wstydzę moich blogów

6. Masz osobę na którą możesz liczyć?
Oczywiście

7. Co Cię inspiruje w Twoich celach?
Inspiruję się samą sobą. Nigdy nie daję sobie celów których wiem, że nie mogę osiągnąć. Na przykład w lutym, stwierdziłam, że czas i pora na studia. I od tamtej pory robiłam wszystko, żeby się dostać.

8. Skąd Jesteś?
Z wadowic, miasto papieskie

9. Jak widzisz siebie za kilka lat? Dajmy na to 5 lat.
Mam nadzieję, że już będę Panią Księgową, po ślubie i z dzieckiem w drodze

10. Czy uważasz że sport to w 100 % zdrowie?
Tak, ale umiarkowany

Dziękuję za pytania
  • awatar it's just Ari: Śliczną kobietą jesteś. Życzę powodzenia w życiu i oby Twoje marzenia się spełniły. Pozdrawiam ciepło :*
  • awatar †Biography†: MM ciekawie ;) Ładna jesteś *o* _________________________ Zapraszam ! ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Czuję się paskudnie, brak chęci do życia i zero uśmiechu na twarzy. W sumie mnie to trochę śmieszy ile jedzenie może dawać. Jem więcej niż przedtem, ale bardziej przemyślanie. Ograniczam tłuszcze, tylko to się diametralnie zmieniło w mojej diecie. Wieczorem próbuje jeść jak najmniej węgli co daje efekt płaskiego brzuszka rano.

Jeszcze długa droga przede mną, ale już powoli widać efekty. Na wadze minus dwa kilo. Nawet czwóreczka się pojawiła. Trochę mnie to przeraża, bo aż tak szybka utrata wagi zdrowa nie jest. Ale nie wiem dlaczego, jak jem odpowiednio tylko więcej ćwiczę.



Co do ćwiczeń, masakra dają popalić! Wczoraj w pracy to myślałam, że nie wyjdę po schodach. Jedyne co mi sprawia przyjemność to ten właśnie ból, który się czuje po dobrym treningu. To wykończone ciało które aż prosi o chwile relaksu. A najprzyjemniejszym bólem jest ból podczas rozciągania. W końcu po 4 latach brakuje mi odrobinkę do szpagatu tureckiego (męskiego). Nie mogę w to uwierzyć, ponieważ jak chodziłam do liceum (profil taneczny) to rozicągałam się codziennie. Dzień w dzień męczyłam się, żeby zejść trochę niżej i nic. Brakowało mi zawsze dużo dużo więcej. A tu przez rok się nie rozciągałam, ostatnio przypomniałam sobie o nim i prosze!


*12 dni bez makijażu!*
  • awatar izkku: zdjęcia świetne :) powodzenia ! :) zapraszam do siebie :)
  • awatar imażdzin.: Super zdjęcia! Powodzenia dalej ;)
  • awatar TymRazemSięNiePoddam: Jak Ty już masz świetną figurę to nie rozumiem co chcesz zmienić :D jejku 4 z przodu to mogę pomarzyć :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 


Instagram: https://instagram.com/ntly.k

Minęło dosłownie kilka dni odkąd dostałam rozpiskę na dietę oraz trening od mojego trenera osobistego. Kilka dni a ja już czuję kolosalną różnicę. Nie tylko czuję, ale też widzę. Nie przeczę, że człowiek widzi co chce widzieć. Ale jestem z siebie bardzo zadowolona.

Polecam każdemu, nie jest to aż tak kosztowne. Dosłownie w cenie jednej bluzki z sieciówki. A tyle można zyskać. Już wiem gdzie robiłam błędy w moim treningu oraz diecie. Nie mogę się doczekać efektów!

Wolna niedziela i leniuchowanie w łóżku do szesnastej to coś co uwielbiam. Za niedługo na siłkę, bo bicek się sam nie spompuje

 

 


Uwielbiam się malować, mieć idealne kreski i dobrze podkreślone kości policzkowe. Zawsze dodawało mi to pewności siebie a wszystkie niedoskonałości które kryje moja cera znikały pod małą warstwą cudownego specyfiku zwanego fluidem.

W końcu pewnego dnia, mój chłopak spytał się mnie, po co się w ogóle maluje. Przecież jestem idealna bez tego całego makijażu. Dało mi to do myślenia. Kiedy przestałyśmy się kochać takimi jakimi jesteśmy i próbujemy się upiększać na siłę?

Odkąd wróciłam z Polski czyli 6 dni temu był tylko jeden taki dzień kiedy już musiałam się pomalować ze względu na komunie siostry.



Od teraz oszczędzamy kosmetyki, i dajemy twarzy oddychać. Ktoś się dołącza?
  • awatar Natlly: @I NIE ZAPOMINAJCIE SIĘ UŚMIECHAĆ!: w sumie ja też tak miałam. Nawet rano po bułki, minimum kreska musiała być. Po za tym jak byłam jeszcze nastką to dodawałam sobie tym wieku i to mnie cieszyło
  • awatar I NIE ZAPOMINAJCIE SIĘ UŚMIECHAĆ!: Ja nie mam potrzeby malowania się.. znam dziewczyny któe muszą się pomalować wychodząc wyrzucić śmieci
  • awatar Natlly: @ciepły_letni_deszcz: a jaka to oszczędność czasu. Zamiast wstawać godzine przed pracą teraz się pewnie w 15 min wyrobie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Dążenie do idealnej sylwetki jest celem niejednej z nas. Chodzimy na siłownię, próbujemy zdrowo jeść i ogólnie żyć fit. Osobiście mam gorsze i lepsze dni/tygodnie. Od zawsze na celu miałam płaski brzuszek, chudsze ręce oraz mniejszą pupę, ale chyba brałam się do tego od złej strony. Może teraz się uda?

Od pięciu lat zmagałam się z dusznościami podczas biegania na bieżni/orbitreku/pływaniu na basenie. Dlatego też od zawsze omijałam tego typu cardio. Stwierdziłam, że ja i tak nie da mi to efektów jak ja po 5 min już nie mogę oddychać i strasznie słabnę. Wykonywałam za to ćwiczenia siłowe. Ale co z tego, że posiadasz mięśnie, ale pod tłuszczem?



W końcu po tych pięciu latach zdecydowałam się, że pójdę do lekarza. Okazało się, że mam astme oskrzelową. Biję się w głowę, że nie poszłam tam wcześniej. Spędziłam u niego dosłownie pół godziny, przepisał mi lek i od tej pory mogę normalnie biegać! Nawet nie wiecie jakie to super uczucie jak biegasz pół godziny i nie kręci ci się w głowie od duszności!



Moją przygodę z bieganiem zaczynam powoli, bo boję się o powrót zapalenia piszczeli oraz achillesa. Biegam po 45 min na około 9km/h. Czasami, żeby uspokoić oddech przełączam na szybki marsz. Mam nadzieje, że przyniesie to oczekiwane efekty.



*Może macie jakieś cenne uwagi co do biegania? *
  • awatar Natlly: @Siedzę i Myślę...: Tak też własnie myślałam :) Dziękuję!
  • awatar Siedzę i Myślę...: ja biegam od około 2lat. Ważne jest żebyś miała swoje tempo. Trzymaj się i powodzenia:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Poprzedni blog: http://lully.pinger.pl/

Witam, postanowiłam na nowo zacząć przygodę z blogerowaniem. Zapewne z tym jak i z poprzednimi blogami będzie tak, że nagle zniknie mi ochota i pomysł na prowadzenie bloga. Bądź zostanę pochłonięta obowiązkami i będę zmuszona przestać pisać. Ale! Ale mam nadzieję, że to się szybko nie stanie!

Zapraszam do czytania i obserwowania, dawno nie było mnie na pingerze więc szukam interesujących blogów

instagram: https://instagram.com/ntly.k